W drogerii tej wybór nie jest powalający a niektóre ceny wołają o pomste do nieba, jednak szperając po sklepowych półkach odkryłam kilka perełek, które są godne uwagi.
SZAMPONY OCZYSZCZAJĄCE:
Oherbal z lnem i Joanna Naturia z pokrzywą
To szampon, który oczyści nasz skalp i długość ze wszystkiego. Zaleca się stosować go raz na kilka tygodni by pozbyć się zbyt dużej warstwy silikonów, które w nadmiarze szkodza naszym włosom. Na drugim miejscu w składzie znajduje się pochodna SLS (Sodium Myreth Sulfate) jest jednym z wielu silnych detergentów, których nie powinno sie nakładać na naszą skórę głowy zbyt często. Grozi to zdarciem całej warstwy lipidowej, przez co wytwarzamy jeszcze więcej sebum i w rezultacie szybciej przetłuszczają nam się włosy.
ŁAGODNE SZAMPONY:
Vianek nawilżający szampon i Dulgon kids shampoo
Do wyboru mamy jeszcze wiele szamponów dla dzieci np. z Nivei, jednak ich ceny są w naturze znacznie wyższe niz w innych drogeriach. Szampony te są przyjazne naszej skórze głowy, przez co mozemy używać ich nawet do codziennego mycia.
MASKI:
Kallos Banana i NaturVital z aloesem
Inwestycja w Kallosy to dobry krok. za 1000 ml naprawdę dobej maski zapłacimy maksymalnie 12 zł. Zaś maska aloesowa należy do jednych z moich ulubionych kosmetyków.Nie zawiera silikonów i jest bardzo wydajna, ma typowo aloesowy zapach.
OLEJKI:
Jedwab w płynie od Green Pharmacy
Olejek na bazie silikonów, które świetnie sprawdza się do ochrony końcówek! Teraz nie mogę go już uzywać ze względu na silikony w składzie, których staram sie unikać, jednak śmiało można nakładać je na włosy pod warunkiem ,że będą one regularnie oczyszczane.
To byłoby na tyle! Ciekawych kosmetyków w naturze jest znacznie więcej, jednak ja postanowiłam opisać moich ulubieńców, od których krok po kroku zaczynałam świadomą pielęgnację. Jeśli masz do mnie pytanie, pisz śmiało na moim instagramie (herhairblog)
Do napisania!







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz